Co Paweł ma na myśli, pisząc o podobaniu się Bogu w ciele i poza ciałem?
Słowa apostoła Pawła w 2 Koryntian 5:9 często rodzą pytania: „Dlatego też dokładamy starań, czy mieszkając w ciele, czy z niego wychodząc, aby Jemu się podobać”. Niektórzy rozumieją ten tekst tak, jakby Paweł uczył o świadomym życiu człowieka poza ciałem po śmierci. Jednak gdy spojrzymy na cały kontekst oraz inne fragmenty Pisma Świętego, zobaczymy, że jego myśl jest inna. Apostoł opisuje chrześcijańską nadzieję zmartwychwstania i przyszłego życia z Chrystusem, a nie aktywne życie duszy między śmiercią a zmartwychwstaniem.
Kontekst wypowiedzi Pawła
Aby właściwie zrozumieć 2 Koryntian 5:9, trzeba przeczytać szerszy fragment od 2 Koryntian 5:1‑10. Paweł używa tam kilku obrazów. Mówi o ziemskim „namiocie”, który symbolizuje nasze obecne, śmiertelne ciało. Następnie wspomina o „budowli od Boga”, czyli o przyszłym, nieśmiertelnym ciele, które wierzący otrzymają przy zmartwychwstaniu.
W 2 Koryntian 5:6 pisze: „Dopóki mieszkamy w ciele, jesteśmy oddaleni od Pana”. Następnie dodaje, że woleliby raczej „opuścić ciało i zamieszkać u Pana” (2 Koryntian 5:8). Nie oznacza to jednak natychmiastowego, świadomego życia po śmierci. Paweł patrzy na doświadczenie wierzącego z perspektywy ostatecznej nadziei: zmartwychwstania i pełnej jedności z Chrystusem.
Dlatego w kolejnym wersecie mówi: „Dlatego też dokładamy starań, czy mieszkając w ciele, czy z niego wychodząc, aby Jemu się podobać” (2 Koryntian 5:9). Jego myśl jest prosta: niezależnie od tego, czy żyjemy teraz w tym świecie, czy też w przyszłości będziemy żyć z Chrystusem w wieczności, naszym celem jest podobać się Bogu.
Biblijna nauka o stanie umarłych
Biblia w wielu miejscach wyraźnie mówi o stanie człowieka po śmierci. Pismo Święte opisuje śmierć jako sen, z którego wierzący zostaną obudzeni przy zmartwychwstaniu.
Kaznodziei 9:5 mówi: „Żyjący wiedzą, że umrą, lecz umarli nic nie wiedzą”. Dalej czytamy: „W krainie umarłych, do której idziesz, nie ma ani działania, ani myśli, ani poznania” (Kaznodziei 9:10).
Podobnie Jezus mówił o śmierci Łazarza jako o śnie (Jan 11:11‑14). A apostoł Paweł w 1 Tesaloniczan 4:13‑17 wyjaśnia, że wierzący, którzy „zasnęli”, zostaną wzbudzeni przy powtórnym przyjściu Chrystusa.
Dlatego Kościół Adwentystów Dnia Siódmego rozumie, że między śmiercią a zmartwychwstaniem człowiek nie prowadzi świadomego życia. Zmarli odpoczywają w grobie aż do dnia, gdy Chrystus powróci.
Dlaczego Paweł mówi o „opuszczeniu ciała”?
Paweł często patrzy na doświadczenie wierzącego w perspektywie wielkiego planu zbawienia. Dla niego obecne życie jest tylko etapem prowadzącym do przyszłej chwały. Gdy mówi o „opuszczeniu ciała”, wyraża tęsknotę za chwilą, gdy grzech, cierpienie i śmiertelność przestaną istnieć.
Jednak zaraz po omawianym wersecie Paweł przypomina ważną prawdę: „Wszyscy bowiem musimy stanąć przed sądem Chrystusowym” (2 Koryntian 5:10). To wskazuje na przyszłe wydarzenia związane z sądem i zmartwychwstaniem, a nie na natychmiastowe życie po śmierci.
Apostoł nie próbuje opisać stanu pomiędzy śmiercią a zmartwychwstaniem. Jego główną myślą jest to, że całe życie wierzącego powinno być skierowane na jeden cel: podobać się Chrystusowi.
Świadectwo Ellen G. White
Ellen G. White, jedna z ważnych postaci w historii Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego, również podkreśla biblijną naukę o „śnie śmierci”. Uczyła, że zgodnie z Pismem Świętym człowiek nie pozostaje świadomy po śmierci, lecz umarli śpią w grobach aż do dnia zmartwychwstania.
Jej komentarz podkreśla, że nadzieją chrześcijan nie jest nieśmiertelna dusza żyjąca po śmierci, lecz zmartwychwstanie przy powtórnym przyjściu Jezusa.
Praktyczne znaczenie słów Pawła
Najważniejszym przesłaniem 2 Koryntian 5:9 nie jest opis stanu umarłych, lecz wezwanie do życia, które podoba się Bogu. Paweł przypomina, że nasze decyzje, charakter i codzienne postępowanie mają znaczenie w świetle wieczności.
Chrześcijanin żyje z myślą o przyszłym spotkaniu z Chrystusem. Ta nadzieja wpływa na sposób życia już teraz: w uczciwości, miłości, wierze i posłuszeństwie Bogu.
Dlatego praktyczne zastosowanie tego fragmentu jest bardzo proste: niezależnie od okoliczności naszego życia powinniśmy kierować się jednym pragnieniem: aby nasze życie podobało się Jezusowi. Gdy żyjemy w tej postawie, oczekując zmartwychwstania i powrotu Chrystusa, nasza wiara nabiera głębokiego sensu i nadziei.